Musi pan mieć jakieś powody.
mar 02
fora internetowe, jakoś a nie ilość No Comments
Proszę mi powiedzieć – spytał. – Czy ja to zrobiłem?
Decker wytarł wilgotne fałdy skóry pod szarymi oczami. Już nie drżał.
- Mam nadzieję, że nie – odparł.
Odpowiedź wydała się absurdalnie łagodna. To przecież nie było jakieś pomniejsze przekroczenie prawa, nad którym dyskutowali, to była jedenastokrotna śmierć; a ileż jeszcze mogło zdarzyć się oprócz tego, poza wzrokiem, poza umysłem?
- Proszę mi powiedzieć, o czym mówiłem – prosił. – Słowa…
- Przeważnie mówiłeś bez ładu i składu.
- To dlaczego pan uważa, że ja jestem za to odpowiedzialny? Musi pan mieć jakieś powody.
- Trochę to trwało – stwierdził Decker – zanim ułożyłem jakąś całość – opuścił wzrok na fotografie śmierci na stole i środkowym palcem wyprostował zdjęcie, które leżało nieco krzywo.
-; Co miesiąc muszę pisać sprawozdanie z wyników twojego leczenia. Wiesz o tym. kolejno odtworzyłem zatem taśmy z naszych poprzednich sesji, aby uchwycić sens w tym, co robiliśmy… – mówił powoli, znużony – …zauważyłem, że pewne zwroty powtarzają się stale w twoich odpowiedziach. Skryte przez długi czas w innym materiale, ale obecne. Tak jakbyś przyznawał się do czegoś, co jest tak nie do przyjęcia przez ciebie, nawet w transie, że nie mogłeś zdecydować się, by to bezpośrednio powiedzieć. I to się ujawniło w pewnym kodzie.
Boone znał kody. Otaczały go w chwilach ataku choroby. Sygnały skryte w szumie radiowym, a nadawane przez wyimaginowanego wroga, albo w szmerze ruchu ulicznego przed świtem. Znał tę sztukę sam, więc nic go teraz nie zdumiało.
- Zasięgnąłem nieco informacji – ciągnął Decker – wśród oficerów policji, których leczę. Nic szczególnego. Powiedzieli mi o zabójstwach. O niektórych szczegółach dowiedziałem się oczywiście z prasy. Wydaje się, że to trwa od dwóch i pół roku. Kilka zabójstw tutaj w Calgary, reszta w promieniu godziny jazdy samochodem. Dzieło jednego człowieka.
- Moje dzieło.
- Nie wiem – powiedział Decker, wreszcie podnosząc wzrok na Boone’a. – Gdybym był pewien, doniósłbym o wszystkim.
RSS